środa, 28 stycznia 2015

Lemax Colour Nail Enamel, czyli firma lakierów, które polecam + odżywka.

Od dłuższego czasu staram się nie obgryzać paznokci i w związku z tym zaczęłam je malować.. Użyłam już różnych lakierów z różnych firm i postanowiłam zrobić post o najlepszej.

Mam dwa kolory z Lemax Colour Nail Enamel - czarny i różowy. Po tym mogę stwierdzić, że jest ona najlepsza. Dlaczego? - Dlatego, że :
  • szybko schnie,
    • nie ściąga się,
      • wystarczy raz pomalować, żeby mieć mocny kolor.







+ Odżywka
  Jako, że mam słabe paznokcie i szybko mi się łamią używam odżywki, którą też chciałam polecić - Eveline Cosmetics.





P.S. koleżanka też używała/ używa i miała/ ma twarde paznokcie to też pomogło jej je zapuścić.







Jeszcze jedna sprawa, ale to związana z pytaniem na asku..



Pod tym postem lub na asku możecie zadawać pytania do mnie.. o różnej tematyce - co chcecie wiedzieć. Wiem jakie pytania ciągle się powtarzają na asku, a na nie nie odpowiadam, więc postaram się też tutaj na nie odpowiedzieć. W kolejnym tygodniu postaram się zgromadzić i zrobić o tym kolejny post. Dziękuje za pomysł.






Założyłam dość dawno już tumblrka, ale o nim nie mówiłam, więc zapraszam -->  TUMBLR . Oczywiście bez spamu o obserwacje na nim tylko zaobserwuje jeśli mnie zaobserwujesz, a jak mi się nie spodoba to przestanę. Mam nadzieje, że jest to proste :) Pozdrawiam!

wtorek, 13 stycznia 2015

"Dresiarze".

Znowu wypowiedz, ale tym razem może parę osób zrozumie co mówi.. Już dużo razy słyszałam, że tzw. "dresiarze" to chuligany, dlatego o tym chciałam się wypowiedzieć.

- "Słucha rapu no i dres - lepiej się do niego nie zbliżać"
- "Ma spodnie z dresu.. nie warto się z nim zadawać"
Teraz dla osób tak myślących - Dlaczego tak akurat myśleć skoro się tej osoby nie zna? Znam dużo osób, które chodzą w dresie i wcale tacy nie są.. Oczywiście znam też tacy co chodzą i robią hałas, plują i co ino, ale są oni tzw. dzieci "ulicy" - większość czasu spędzają na placu, popadają w nałogi itp., ponieważ rodzice na nich w ogóle nie zwracają uwagi. To, że chodzą w dresach nie oznacza, że nie mają uczuć i na wszystko mają wyjebane. Słyszałam też, że mało jaki "dresiarz" ma poukładane w głowie.. To, że w czyimś towarzystwie taki jest i się tak zachowuje nie oznacza od razu, że tak większość robi.
Napisałam to, bo mnie to od jakiegoś czasu irytuje.. tym bardziej, że coraz częściej się to słyszy. Może i mam prawie 14 lat, ale jestem przykładem, że osoba w dresie nie oznacza, że tak powiem, patologi. Jestem normalna i normalnie się zachowuje, a styl nic do mojego charakteru nie ma.





   








Jakie Wy macie o tym zdanie?